
Felieton #274 | Najmłodszy Stone – Ronnie Wood ma 70 lat
May 5, 2026
Felieton #276 | Perfect nad Rozlewiskiem
May 6, 2026
PULS nr 275, 12-18.07.2017
Polski Rock Patriotyczny
Andrzej Nowak – gitarzysta TSA – założył swego czasu zespół Złe Psy. Pierwszym przebojem grupy był utwór „Urodziłem się w Polsce”, którego emisji kilka lat temu odmówiło Radio Opole, uznając tekst za szowinistyczny.
Najnowsza płyta „Duma” zaskakuje rozmachem. Z udziałem orkiestry symfonicznej i chóru dziecięcego – śpiewającego słowa „Kto ty jesteś? – Polak mały. Jaki znak twój? – Orzeł Biały” – staje się punktem wyjścia do wyodrębnienia nowego nurtu w polskim rocku: rocka patriotycznego. Poniżej fragmenty wywiadu Onet.pl (S.R.).
Po przesłuchaniu nowej płyty Złych Psów „Duma” mam wrażenie, że chcesz powołać do życia nowy odłam rocka – rock patriotyczny. Podpisujesz się pod tym?
Jak najbardziej. Ale nie idziemy za żadną modą czy koniunkturą. Znam muzyków – nazwisk nie będę wymieniał – którzy kiedyś lekceważyli biało-czerwone barwy, a dziś noszą je na rękawach, bo wiedzą, że dzięki temu więcej zarobią i zagrają na większej liczbie festiwali. Dla mnie to czysty fałsz.
Jak to – lekceważyli polskie barwy?
Oczywiście nie dosłownie, ale swoim zachowaniem pokazywali stosunek do Polski. Ja gram piosenki patriotyczne z potrzeby serca i robię to od dawna. Tak zostałem wychowany – moja rodzina walczyła o polską wolność w powstaniach listopadowym, styczniowym i warszawskim. Zawsze najważniejsze były dla mnie słowa: „Bóg”, „Honor” i „Ojczyzna”. To się nie zmieniło.
Śpiewasz też o uczuciach.
Oczywiście – choćby w balladzie „Miłości moc”. Śpiewam o problemach, dylematach i sukcesach. O tym, co mi się śni – bo większość piosenek właśnie mi się śni. Wstaję o piątej rano i zapisuję je na papierze albo nagrywam na dyktafon.
Dwa lata temu zapowiadałeś, że nowa płyta sporo namiesza. Namieszała?
Uważam, że tak.
W jaki sposób?
Widać to po odbiorze i recenzjach. Dostaję coraz więcej telefonów i SMS-ów z podziękowaniami – nie za to, że płyta jest „najlepsza”, tylko za to, że w ogóle powstała. To dla mnie największa zapłata.
Włożyłem w „Dumę” mnóstwo czasu i jeszcze więcej pieniędzy – mój menedżer złapał się za głowę, gdy usłyszał budżet [śmiech]. To nie jest zwykła produkcja. Początkowo miała się nazywać „Wiara i moc”, jak pierwszy singiel.
W jednym z utworów śpiewasz, że jesteś „od urodzenia dumny z pochodzenia”. Czy pochodzenie to powód do dumy?
Dla mnie tak. Jestem dumny, że urodziłem się w Polsce i że w moich żyłach płynie polska krew. Śpiewam o Polsce zawsze z optymizmem i radością.
Tytuł płyty pasuje tym bardziej, że jestem dumny także z samego albumu – z piosenek i z tego, jak zagrali muzycy. Posłuchaj basu Wojtka Pilichowskiego, wokalu jazzowej mistrzyni Karoliny Glazer, partii big-bandowych czy chóru dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Orląt Lwowskich w Opolu w utworze „Potęga istnienia”. Nigdy wcześniej nie zawarłem na jednej płycie tylu muzycznych „smaczków”.
Źródło: Onet.pl – do druku podał S. Reszka




