Bardzo Groźna Księżniczka* i Ja

Jak płytę Fotoness nagrywałem
December 3, 2016

Menago i gwiazda

Ma zawsze uśmiech na twarzy i figlarne ogniki w oczach. Martyna Jakubowicz to ostatnia hipiska jaką znam, która nie zmienia się od lat. A poznałem ją w latach 70. kiedy zaczynała swoją karierę.
Folkowo-bluesowa wokalistka i kompozytorka ale nie tylko. Prowadziła pub, agencję koncertową a ostatnio osiadła na wsi i pielęgnuje sad. Nadal koncertuje i nagrywa. Właśnie wydała płytę z piosenkami kanadyjskiej wokalistki Joni Mitchell. Przedtem była ta z utworami Boba Dylana, a kiedy zaczynała śpiewać opierała się na repertuarze Joan Baez. Największy przebój Martyny to “W domach z betonu nie ma wolnej miłości”. Słowa tej jak i wielu innych piosenek napisał jej mąż, który od wielu lat mieszka w Nowym Jorku. Był jednym z ważniejszych polskich hipisów. Uczył angielskiego za pomocą tekstów piosenek. Był na tyle dobry, że zatrudniała go szkoła dla dzieci pracowników ambasady amerykańskiej. Ten związek zaowocował nie tylko wieloma pięknymi songami. Pojawiła się też na świecie córka Patrycja. Zawodowo spotkałem się z Martyną przy nagrywaniu płyty “I Ching” (chińska Księga Przemian). W rocznicę ogłoszenia stanu wojennego w Polsce mu- zycy czołowych zespołów spotkali się w studio radiowej Trójki aby pokazać swoją jedność i w sposób twórczy zaprotestować przeciw temu co działo się w kraju. Powstał dwupłytowy album nagrany przez muzyków zespołów: Perfect – Zbigniewa Hołdysa, Andrzeja Nowickiego, Piotra Szkudelskiego, Andrzeja Urnego; TSA – Andrzeja Nowaka, Janusza Niekrasza; Osjan – Wojciecha Waglewskiego; Porter Band – Wojciecha Morawskiego; Krzak – Jerzego Kawalca; Breakout – Tadeusza Trzcińskiego; Maanam – Pawła Markowskiego. Zaproszenie Martyny było jej nobilitacją do grona najlepszych polskich wykonawców rocka. Wtedy powstał jej najpiękniejszy dla mnie utwór “Kołysanka dla Misiaków”. Potem zwabiony podstępem i po spożyciu butelki whisky zgodziłem się zostać jej menago. Sytuacja była o tyle skomplikowana, że w Martynie (z wzajemnością) zakochał się był Andrzej Nowak – gitarzysta TSA, wtedy gwiazda. Mieszkali w “domu z betonu”. On ją uczył solówek gitarowych a ona jego miłości. Jako menago miałem problem. Andrzej nie chciał dać swego nazwiska na plakat, twierdził, że jest tylko gitarzystą w zespole Martyny. Ale wymagania dotyczące honorarium, transportu, hoteli itp. miał gwiazdorskie. Nie stworzyli też razem żadnych nowych przebojów. Był to toksyczny związek dla Martyny jak i dla mnie jako menedżera zespołu. Po roku ich związek jak i moja z nimi współpraca umarła śmiercią naturalną.
Martyna codziennie odzywa się na Facebooku. Śledzę więc jej życie z oddali.

* Bardzo Groźna Księżniczka to tytuł jednej z płyt Martyny. Ostatnia p.t. “Dobre bo polskie” bardzo mi się podoba.

Send this to a friend